Mój siódmy Chudy Wawrzyniec.

Bieg zmienił właściciela, ale został starym dobrym Chudym. Tym razem można powiedzieć, że pod nosem bo z Bielska mam 40 minut samochodem, warto się było przeprowadzić w góry 🙂 Czasami zastanawiam się ile razy można fotografować ten sam bieg, czy w ogóle bieganie? Przecież większość zdjęć jest bardzo podobna, co może mnie jeszcze zaskoczyć, zaciekawić? No cóż, są drobne szczegóły, które są inne, sytuacje, które nigdy się już nie powtórzą. Są ludzie z którymi zawsze dobrze jest się spotkać. Może dlatego jeszcze warto fotografować biegi. Poza tym ciągle mi za to płacą 😉

Prev Dolnośląski Festiwal Biegów Górskich 2019.
Next Bieg Ultra Granią Tatr 2019.

Leave a comment

Wszystkie zdjęcia na tej stronie objęte są prawami autorskimi. Ściągając je na komputer łamiesz prawo! Przejdź do sklepu!