XIII Bieg Rzeźnika

Po raz trzynasty biegacze pokonali Rzeźnika, tym razem po zmienionej trasie. Nie było kultowych połonin, ale na pewno było fotogenicznie. Widoki z polan na szlaku granicznym zapierały dech w piersiach. Poruszanie po trasie ułatwiał mi rower, chociaż błotnisty zjazd z Paprotnika dostarczył wielu wrażeń 😉
Prev RedFox Elbrus Race, aklimatyzacja pod Kazbekiem.
Next Ultra Sky Marathon Babia Góra

2 komentarze

  1. No jak zwykle pięknie 🙂
    Męczy mnie tylko ten Paprotnik? – czy to chodzi o górę Paprotną?
    Jeśli tak to jak tyś tam zjechał ? przecież to stromizna 😉

    • Malutki, faktycznie to Paprotna a nie Paprotnik. Oj tam stromizna, trzeba zamknąć oczy, wtedy łatwiej 😉

Leave a comment

Wszystkie zdjęcia na tej stronie objęte są prawami autorskimi. Ściągając je na komputer łamiesz prawo! Przejdź do sklepu!